Atak zbrojny na Libię to bardzo ciekawy przypadek zarówno pod względem taktycznym, politycznym jak i społecznym. Zacznijmy od samej rezolucji RB ONZ (tekst dostępny tutaj: www.guardian.co.uk) która mówi o tym, że główny cel to ochrona ludności cywilnej. Koalicja na czele z USA chce chronić ludność poprzez odsunięcie dyktatora od władzy i decyduje się na akcje militarną podkreślając, że sam dyktator nie jest głównym celem całej operacji. Bardzo ciekawe podejście, prawda ? Zważywszy na fakt, że Kaddafi nie odda władzy. Logiczne podejście do problemu
No i jak już jesteśmy przy logice to warto zahaczyć o taktykę całej operacji. Na pierwszy rzut oka rzeczywiście można pokusić się o stwierdzenie, że tu właśnie jest problem. Błędów których nie powinno być jest wiele: spór o dowództwo (który pokazuje słabość ONZ i NATO), błędy rozpoznania i sił specjalnych. Koalicja nie może liczyć na to, że wyręczą ich rebelianci, nie może zakładać, że uda się wystraszyć Kaddafiego. Im dłużej dyktator jest przy władzy tym więcej będzie ofiar w śród ludności cywilnej, dlatego użycie wojsk lądowych może okazać się koniecznością. Cel misji może się zmienić, a nowym celem okaże się sam Kaddafi. Przystępując do wojny mówiąc A trzeba powiedzieć B. Chyba żaden z koalicjantów nie myślał, że po ostrzale rakietowym i lekkim bombardowaniu Kaddafi wywiesi białą flagę ? Chyba, że dla wielu wystarczy tylko spełnić cele polityczne.
A cele polityczne jak to zwykle jest na wojnie najlepiej realizować w ukryciu. Najważniejsze to stwarzać pozory, że robi się coś dobrego, tak więc w kliku punktach te główne:
- USA: w skrócie, sprawdzili swoją technologie oraz przygotowanie swojego wojska przy szybkim ataku na obcy kraj, teraz mogą oddać dowództwo w ręce NATO i spokojnie odcinać się od całego konfliktu
- Rosja: mogła skorzystać z prawa weta i zablokować operację militarną, jednak tego nie zrobiła, dlaczego ? Cena ropy i gazu wzrośnie co jest im na rękę, a także jest to mocny argument do tego żeby umocnić się militarnie co potwierdził premier Putin w swoim przemówieniu gdzie skrytykował interwencje zbrojną (jest w końcu byłym funkcjonariuszem KGB więc wyczuł, że Amerykanie mają jakiś ukryty cel w tej akcji)
- Francja, Włochy: dla nich liczy się nowy rząd który będzie im przychylny, a także dla ich interesów na terenie Libii.
Obawiam się, że cała akcja nie była do końca przemyślana. Operacje militarną można było zaplanować dużo lepiej, dokładniej oraz z większym poparciem Libijczyków. Kaddafi nie zrezygnuje i tak jak zapowiadał: zgotuje prawdziwe piekło – szkoda, że to piekło dotyczyć będzie przede wszystkim zwykłych ludzi. Co dalej ? Mało kto się teraz nad tym zastanawia. Cóż, ta bywa gdy czynnik polityczny jest ponad wszystko.
JFK
23 Marzec 2011 at 15:05
Śmiała teoria jeśli chodzi o USA
mogłeś się rozpisać na ten temat
gryps
23 Marzec 2011 at 20:00
Ja to jestem pod wrazeniem e Polska sie do tego nie zaangazowala, bo w celach politycznych moglbys napisac tak: Polska – brak celu, brak logiki, poza tym ze wydamy kupe kasy w bloto.
Lukasz Mronczyk
4 Kwiecień 2011 at 15:25
Mało kto się zastanawia co dalej bo jak widać wojna nie skończy się za szybko.. jestem ciekaw tylko kiedy ta cala koalicja sie wykruszy i tu bede sie zastanawial.. co dalej ?