Generał Ante Gotovin został skazany przez Międzynarodowy Trybunał Karny na 24 lata więzienia za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciw ludzkości. Winy czy niewinny? Zbrodniarz czy bohater? Możemy dyskutować, podawać argumenty za i przeciw. Nie mnie to jednak teraz oceniać. Skupmy się na innej kwestii która dotyczy tej sprawy. Mianowicie kwestii lojalności. Zachowanie obywateli Chorwacji może być przykładem dla innych narodów. Bronią swojego człowieka, widzą w nim bohatera mimo tego, że wiedzą jakie skutki przyniosła operacja “Burza”. Wywieszając napis: “Generale, czekamy na rozkazy” pokazali, że staną murem w jego obronie. Rząd powinien być dumny z takiej postawy obywateli, jednak czy obywatele powinni być dumni z postawy władz swojego kraju? Nie do końca. Tu właśnie zabrakło lojalności. Premier Chorwacji Ivo Sanader apelował o zaufanie do rządu (skąd my to znamy [;), twierdził, że cały czas przygotowują obronę dla Gotoviny. Nie zdążyli?
Coś za coś. Otwarta droga do UE w zamian za możliwość osądzenia generała. Jest zbrodnia, jest ofiara, jest i winowajca. Wyrok skazujący jest wielu na rękę. Zbrodnie przeciw ludzkości i zbrodnie wojenne popełnione przez siły chorwackie są faktem, dlatego winnych trzeba ukarać. Jednak trzeba to zrobić sprawiedliwie z każdej strony.
Warto przy okazji zastanowić się nad sensem i mechanizmem działania MTK przed którym nie powinniśmy spodziewać się osądzenia np. żołnierzy USA, obywateli Chin czy nawet Rosji. Kraje które uznawane są za mocarstwa nie ratyfikowały bądź nie podpisały Statutu Rzymskiego dzięki któremu powstał MTK. Dosyć ciekawe podejście do instytucji sądu. To tak jakby powiedzieć NIE dla prawa międzynarodowego. Lojalność wobec własnych obywateli – tak możemy to nazwać ? Czy może raczej zasłanianie się lojalnością ?
Lukasz Mronczyk
16 Kwiecień 2011 at 16:34
Ciekaw jestem jakie jest teraz zdanie Chorwatów na temat wstąpienia do UE przez ich kraj ;d